języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

Ból istnienia i inne nieprzemijające przypadłości egzystencji

Do konkursu XIV „Interpretacji” został zaproszony „Lenz” Barbary Wysockiej zrealizowany dla Teatru Narodowego w Warszawie na podstawie opowiadania Georga Büchnera pod tym samym tytułem. Przedstawia historię Lakoba Lenza (1751 – 1792), prekursora niemieckiego romantyzmu, pisarza wszechstronnego, przyjaciela Goethego, cierpiącego najprawdopodobniej na schizofrenię.

Akcja toczy się pomiędzy 20 stycznia a 8 lutego w górach, w miejscowości, której pastorem jest Oberlin (Oskar Hamerski). Do niego właśnie udaje się Lenz (Szymon Czacki). Oberlin, spokojny, rzeczowy, wierzący – choć niepozbawiony dylematów moralnych – próbuje pomóc Lenzowi. Historia ta oparta jest na rzeczywistych wydarzeniach, które miały miejsce w oznaczonym przedziale czasowym. Lenz nie uświadamia sobie własnej choroby, której początkiem stają się coraz bardziej natarczywe przemyślenia i pytania o własny byt i miejsce w świecie, o cel oraz rolę sztuki.

Spektakl rozpoczyna zdanie „Szedł Lenz przez góry” będące początkiem monologu wewnętrznego. Bohater mierzy się z samym sobą i fizyczną trudnością pokonania odległości. Scenografia koresponduje z tą wędrówką: na płaszczyzny białej kostki, w której grają aktorzy, rzucone jest wideo z Lenzem kręcącym się w kółko, zderzającym z drzewami, padającym na śnieg w rzeczywistej scenerii zimowej. Na jednej ze ścian i suficie widoczna jest panorama wysokogórska w zimowej aurze. Podłogę sceny wyścielono śniegiem. Maleńkie makiety oświetlonych domków wyglądają przytulnie, ale jednocześnie pokazują, czym jest człowiek w obliczu potęgi natury.

Mirek Kaczmarek przygotował scenografię zgodnie z wizją Barbary Wysockiej, która to pojawiła się już w trakcie czytania przez reżyserkę tekstu. Surowy, mroźny klimat wtóruje trudnościom i wątpliwościom, które próbuje w sobie przezwyciężyć bohater. Doskonałym uzupełnieniem jest światło, naśladujące klimat zimowego dnia, gdy nisko stojące słonce zapowiada nieubłagalnie szybko zapadający zmrok.

Pierwszy moment, w którym poznajemy Lenza – w kontekście późniejszych zdarzeń – uświadamia, że podróż w góry ma swoje głębokie znaczenie symboliczne. Po pierwsze bohater wyrusza z cywilizacji na łono natury, następnie odcina się od świata zewnętrznego oraz porzuca grono intelektualistów na rzecz prostych ludzi. Każdy z tych punktów jest uwidoczniony w spektaklu.

Lenz wierzy, że prawdę można odnaleźć wśród prostych ludzi, chce o nich i ich ignorowanej perspektywie pisać. Jego antagonistą (pierwszym) jest Kaufmann, przyjaciel, który polecił wyjazd w góry i skierował do pastora. Ale po kilku dniach przyjeżdża, by nakłonić Lenza do powrotu do normalnych, przydatnych społecznie zajęć i domu rodzinnego. Kaufmann jest zwolennikiem idealizmu. Wyśmiewa „chłopomanię” Lenza, za którą kryje się potrzeba oddawania w sztuce prawdy.

Prawdy tej bohater szuka również w kontakcie z naturą. Chce wierzyć w naturę – stąd zimne kąpiele w zbiorniku, z których za każdym razem ratuje go Oberlin, stąd wyczerpujące wędrówki, w których gubi drogę. Czeka na jakiś znak, olśnienie dzięki przyrodzie. Nie otrzymuje.

Choroba bohatera w dniach pomiędzy 20 stycznia a 8 lutego przybiera na sile na oczach widza. Dzieje się to poprzez zabieg zwiększenia częstotliwości chaotycznych ruchów na scenie oraz szybkie, nieustanne, monologi, coraz mniej rzeczowe. I akurat te wypowiedzi mogą być słabszą stroną spektaklu. Wpływ na to ma sytuacja zewnętrzna, niezależna od spektaklu: słaby kontakt współczesnego odbiorcy kultury z literaturą dawną, dążenie autorów do skrótów, do krótkich, ale błyskotliwych zdań, najczęściej podrasowanych piękną oprawą wizualną. Tekst Büchnera powstał w 1835 roku (tłumaczenie Kazimiery Iłłakowiczówny) i reżyserka nie zrezygnowała ze specyfiki języka. Zresztą opowiadanie „Lenz” nie jest jedynym źródłem spektaklu. Wplecione weń zostały fragmenty pamiętników Oberlina, kazania Lenza oraz teksty napisane przez Wysocką. Spójność koncepcji i stylistyki wystawia bardzo dobre świadectwo adaptatorce.

Mnogość tekstów pomaga w pokazaniu kilku perspektyw widzenia. Najważniejsza jest Lenzowska i za nią mimowolnie od początku podąża się. Fragmenty pamiętników i wypowiedzi Oberlina wnoszą obiektywne i relacjonujące spojrzenie. Zdania wplecione przez Wysocką, jak to o ziarenkach piasku w kolanie, wskazują na powtarzające się podobieństwo doświadczeń, odczuć i zdarzeń ludzkich mimo upływu wieków. Ponadto współistnieją ze sobą dwie metody przedstawienia: romantyczna i naturalistyczna (Büchner był przyrodnikiem, synem lekarza). Opisy stanów Lenza są medyczne, jego doświadczenia tych stanów – mówiąc skrótem – romantyczne. Jest to ciekawy sposób przedstawienia choroby, inny niż na przykład najpopularniejsze przedstawienie za pomocą „wielu głosów w głowie”.

Sytuacją graniczną dla Lenza staje się śmierć małej dziewczynki. Relacjonuje się, że ubrał pokutny worek i posypał się popiołem, a na miejscu próbował wskrzesić zmarłą. Śmierć niewinnego dziecka, jej bezsens i niemoc zrozumienia sensu oddala Lenza od boga, tym samym oddala od Oberlina. W trakcie spektaklu wyraźnie widzimy rozejście się dróg tych dwóch postaci i narastający antagonizm.

W tym konflikcie i innych scenach możemy obserwować jak aktorzy wnikliwie przemyśleli charaktery swoich bohaterów. Czacki nie zakłada typowej maski wariata, Hamerski nie stroi się w pióra pastorskiej powagi. W wielu sytuacjach dają widowni subtelny wybór możliwości pośmiania się – jak wtedy, gdy Lenz śpi na drzewie niczym miś koala lub gdy Oberlin puentuje wypowiedzi.

Co właściwie wydarzyło się w górach między 20 stycznia a 8 lutego? Ogrom relacji i literackich wyobrażeń może pozostawić wyłącznie przypuszczenia. Bohater miotał się i nie znalazł odpowiedzi. Z projektora wyświetlane jest zdjęcie szpitala psychiatrycznego. Odchodzący - odjeżdżający Lenz powtarza obojętnym i zrezygnowanym głosem „i żył”. Bohater poniósł porażkę i pogodził się z nią, nie dlatego, że chciał, tylko dlatego, że musiał. Aktualne? Aktualne.

Inga Niedzielska
2012-03-13

Teatr Narodowy w Warszawie, scena Studio
„Lenz”
Georg Büchner
autor przekładu: Kazimiera Iłłakowiczówna
adaptacja, reżyseria, opracowanie muzyczne: Barbara Wysocka
scenografia: Mirek Kaczmarek
projekcje wideo: Lea Mattausch
operator kamery: Magdalena Mosiewicz
obsada: Szymon Czacki (gościnnie), Oskar Hamerski, Modest Ruciński
Prapremiera polska: 18 lutego 2011 r., Scena Studio

Spektakl konkursowy Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej 'Interpretacje” 10 - 18 marca 2012 r. w dniu 11 marca.

PDF Print