języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

Rozmowa z Romanem Bereźnickim, liderem zespołu Lecter

Opolska grupa Lecter wystąpi w 17 marca w chorzowskiej Leśniczówce jako support zespołu Closterkeller. Od niedawna w sieci można oglądać drugi teledysk promujący ich debiutancki album „Inside/Outside”. W Leśniczówce wystąpią w składzie: Roman Bereźnicki (wokal, gitara), Bolesław Bereźnicki (gitara prowadząca), Sławomir Nykiel (gitara basowa) i Dominik Jończyk (perkusja). 

Pełnia Kultury: Od kiedy działacie na scenie? 

Roman Bereźnicki: - Komponuję i pisze teksty od połowy lat 90. Jako zespół zaczynaliśmy pod nazwą Dr. Lecter.  Od  2007 roku wydaliśmy nieoficjalną płytę „Wydostać”. Tytułowy utwór z tego krążka trafił na składankę MiniMax Jarocin 2007, która ukazała się pod patronatem Piotra Kaczkowskiego z III Programu Polskiego Radia.

PK: Kiedy nastąpiła zmiana nazwy grupy?

R.B.: Nazwa ulegała zmianie na przełomie 2010/2011 roku. Byliśmy w trakcie przygotowywania utworów na pierwszą oficjalną płytę. Zebrany materiał nazwaliśmy „Inside/Outside”, a płyta na sklepowe półki trafiła we wrześniu minionego roku.

PK: Jaką muzykę przedstawia album „Inside/Outside”?

R.B: Płyta jest adresowana dla fanów alternatywnego rocka z elementami electro. Pojawiają się także elementy melodyjne. Proponujemy prawdziwe muzyczne oderwanie od rzeczywistości. Przygotowaliśmy 20 utworów, jednak ostatecznie na płytę trafiło 12 z nich. Płytę wydała wytwórnia płytowa Icaros Records. Za mix i mastering odpowiada Marcin Kiełbaszewski z olsztyńskiego Studia X.

PK: Od kilku tygodni w internecie można oglądać najnowszy teledysk Lectera – „Somewhere”. Czy drugi klip różni się od pierwszego?

R.B.: Utwór „Somewhere” podobno niesie ze sobą niepokój. Nowy teledysk Lectera jest dość tajemniczy, a stało się tak głównie za sprawą obrazu, który jest niewyraźny i zamazany. To działania celowe. Chcieliśmy pokazać zespół z innej strony i skłonić ludzi do myślenia.

Teledysk do utworu „Morning” z różnych przyczyn był dość oczywisty. Przekaz jest prosty zarówno w obrazie, jak tekstowo. „Morning” miał przedstawić debiutujący zespół, stąd np. ujęcia były kierowane na nas.

PK: Obecnie jesteście w trakcie trasy koncertowej promującej „Inside/Outside”. Co będzie dalej?

R.B.: Nie zamierzamy na tym poprzestać. Jeszcze w marcu zapraszamy na premierę kolejnego teledysku, tym razem będzie to utwór „Don’t Stop Me”. Tu też szykujemy niespodzianki. Powiem tylko, że członkowie Lectera w klipie w ogóle nie wystąpią.

PK: Planujecie kolejny album?

R.B: Tak. Ukaże się on jesienią. Będzie to dwupłytowy album. Pierwsza płyta to nowe kompozycje Lectera, a na drugiej znajdą się utwory ze wspomnianego materiału „Wydostać”, który dotąd nie został wydany.

Rozmawiała Anna Konopka.
2012-03-15

PDF Print