języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

Stage diving w Kinoteatrze Rialto

22 września w katowickim Kinoteatrze Rialto odbył się koncert NoMeansNo. Jest to raczej niespodziewane miejsce na koncert anarchistycznej formacji, która rozpoczęła swoją działalność w latach 80. Zatem dziwne? Nie! Świadczy dobitnie o tym, że obecną kulturę tworzy właśnie pokolenie wychowane na kasetach z "Czad giełdy", "Jarocinie" oraz lekturze Zinów, a na co dzień ukrywające swój muzyczny pazur.

Kameralna sala z balkonem została dobrze przygotowana na koncert. Przytłumione i rozproszone światło rzucone na czerwone kurtyny sceny było ekskluzywne i przytulne zarazem. Usunięto fotele słusznie spodziewając się dużej liczby fanów. W jedynym rzędzie pod ścianą siedzieli kontestatorzy muzyki kulturalnie degustując trunki procentowe. Przed kurtyną stała ściana nagłośnienia Marshalla oraz dwie perkusje (dla obu zespołów). Do baru z ciepławym piwem ustawił się sznureczek, w którym kpiarze z całego Śląska czekali na chmielowy aktywator. Sala wypełniała się z wolna, ale sukcesywnie.

Koncert rozpoczął się, jak należy do tradycji, z opóźnieniem. W ten sposób pracujący na drugą zmianę mogli dotrzeć na czas kulminacji. Najpierw wystąpił skład "The Abstinents" (gitara Poldek Zawadzki, saksofon Michał Sosna, bas Andrzej Loska, bębny Jurek Jose). Wokalista The Abstinents, Łukasz Tic znany z Pogodno, to bardzo charyzmatyczny osobnik. Mocny głos, nie całkiem głupie teksty, ale przede wszystkim zachowania sceniczne, dają wielkiego plusa chłopakom z Tych. W ich lirykach przewijają się narkotyki, seks, szemrane interesy, prawo, religia i ekonomia. Poznawszy ich koncertowe motto „Punk Not Drunk!” ma się wrażenie, że jest ono rodzajem oczyszczenia z trudnej przeszłości.

Po 50 minutach żywego popu i przerwie technicznej sala ponownie zadrżała. Oto wreszcie wyszedł na scenę wyczekiwany skład braci Johna (perkusja, wokal) i Roba (bas, wokal) Wrightów. Towarzyszył im Tom Holliston na gitarze elektrycznej. W tym składzie zespół występuje od 1993 r. Wiodące mocne, a zarazem melodyjne linie basu są bardzo charakterystyczne w ich twórczości. Nietrywialnie, pulsujące rytmy i zmiany tempa, czasem pozornie nieskładne, tworzą niesamowitą dynamikę utworów. Majstersztyk uwieńcza fantastyczna linia wokalna, śpiew solowy każdego z wykonawców włącznie z perkusistą, jak i partie chórowe przeplatające się w omal każdym utworze. Szkoda, że na koncercie nie były zbyt dobrze słyszalne bardzo przekorne i zaangażowane liryki. Żywa muzyka jednak ma inne walory, które szczelnie wypełniły salę i balkon Rialta.

Od pierwszych chwili, gdy zabrzmiał utwór "The River", publiczność oszalała. Ta muzyka przecież porywa do tańca. Pod sceną momentalnie wytworzył się młynek. Czterdziestoparoletni „porządnie” wyglądający ludzie bawili się przy muzyce. Bawili się z wysoką kulturą tańcząc… pogo, pomagając wstać tym, co upadli, a także wykonując stage diving. Nie można było nie dołączyć do takiej zabawy!

NoMeansNo przypomniało wiele swoich wspaniałych utworów grając między innymi: instrumentalny „Obsessed” z płyty „Sex Mad” 1986 r.; “All Lies” z “Wrong” 1990 r.; “The Fall” z płyty “0+2=1” 1991 r.,; „Would we be alive”, tytułową piosenkę z EPki 1997 r. prześmiewczą, o tematyce rozmnażania; ”You know what they said… the World wasn’t build In one day” z albumu “Dance of the headless bourgeoise” 1998 r. Ale także utwory nowsze z płyt „No One” i „All Roads Lead to Ausfahrt”, czyli „wszystkie drogi prowadzą do wyjścia”.

Koncert nie zakończył się szybko. Po trzykroć NoMeansNo byli wywoływani na scenę długim skandowaniem i brawami. Niewiele zespołów może poszczycić się tak spragnioną publicznością. Świadczy ona wysokiej klasie tej kanadyjskiej formacji. W trzydziestominutowych bisach pojawiły się „Oh No! Bruno!” z płyty „Wrong” z 1990 r. opowiadający o zachłanności czy "Cats, Sex and Nazis" z "Why Do They Call Me Mr. Happy? z 1993 r.

Jeśli ktoś spóźnił się na występ, na stronie www.nomeanswhatever.com możne dowiedzieć się, że zespół koncertuje jeszcze po Europie. A ponieważ nurt punkowy idzie z biegiem czasu, całkiem spragnieni grania NoMeansNo mogą odwiedzając znajdujące się na oficjalnej stronie forum pobrać lub przesłuchać zarejestrowane przez fanów koncerty, także z Polski

Przemysław Siedlaczek
2012-09-24

Koncert NoMeansNo odbył się 22 września 2012 r. w Kinoteatrze Rialto w Katowicach. Support: "The Abstinents".

PDF Print

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz
  • psiedlaczek

    2012-10-21 18:00:50

    PS: Starszych koncertów można posłuchać na forum http://www.nomeanswhatever.com/forum2/