języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

Kiedy z kataklizmu powstaje cisza… – relacja z wystawy Kishina Shinoyamy

Od 21 listopada 2012 r. do 20 stycznia 2013 r. w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach można zwiedzać wystawę fotografii Kishina Shinoyamy zatytułowaną: „Atokata/Ślady”. Ekspozycja to wydarzenie towarzyszące XXI edycji Festiwalu Ars Cameralis.

Kishin Shinoyama, słynący z aktów oraz portretów znanych osobistości takich jak John Lennon i Yoko Ono, tym razem nie inspirował się człowiekiem, lecz naturą. Wypowiadając się wizualnie na temat katastrofy spowodowanej tsunami z 2011 roku, która dotknęła jego kraj ojczysty, Japonię, stworzył zbiór prac dokumentujących niszczycielską siłę przyrody, całkowicie odmiennych od jego poprzednich dzieł artystycznych.

Zdjęcia tchną spokojem, co może nieco dziwić, gdyż z katastrofami żywiołowymi na pewno nie kojarzy się cisza, a już na pewno nie piękno. Japoński fotograf w mistrzowski sposób przeobraża zniszczenia w coś niezwykłego i miłego dla oka. Mowa tu o wysypiskach odpadów, zardzewiałych statkach, zniszczonych domach, które w codziennym życiu nas odpychają, a na zdjęciach Kishina urzekają kolorami i kompozycją. Niektóre zdjęcia okien i pomieszczeń tworzą iluzję, że to tylko zwyczajny bałagan, ale za powiewającą firanką kryją się ledwo widoczne pozostałości budynków.

Na zobrazowane sceny możemy spojrzeć jak na celowe dzieło matki natury, która żywioł zamieniła w sztukę kosztem dorobku i życia ludzkiego. To co zastał Shinoyama po katastrofie spowodowanej tsunami nie przedstawiało optymistycznego widoku, artysta zdołał jednak przekształcić go w pogodną ciszę, którą zwiedzający bez wątpienia jest w stanie odczuć. Ekspozycja uzmysławia, że natura poprzez kataklizmy tworzy całkiem nowy wymiar przyrody.

Wystawa jest dobrze zaplanowana. Zdjęcia w przestrzeni galerii są podzielone na te, które zostały zrobione nocą, na prace przedstawiające przyrodę, odpady, statki i ich kadłuby oraz na ludzi. Sam fotograf zadbał o to, by jego zamysł był czytelny. I tak np. na żadnej fotografii prezentującej naturę nie ma śladu istnienia ludzi. Bardzo wiele uwagi poświęca on kształtom, liniom oraz kontrastom kolorystycznym. Przykładem są liczne konary drzew o dziwnych kształtach na białym tle, zardzewiałe równoległe belki przeplatane z niebieskimi pudłami, kolorowe dachy, jaskrawo żółte lub różowe domy, soczyście zielona trawa, faliste lasy czy proste linie wody, co tworzy ciekawe, plastyczne kompozycje.

Obrazy japońskich rodzin są w odróżnieniu od pozostałych zdjęć czarno-białe i znajdują się w osobnym miejscu. Bohaterowie wydają się być ustawieni przodem względem tego, co pozostawiła im destrukcyjna potęga natury. Patrząc na przedstawionych Japończyków, jesteśmy w stanie dostrzec, że przedstawicielom starszego pokolenia maluje się na twarzach uśmiech, który być może jest wyrazem spokoju i przyzwyczajenia się do kataklizmów. Widząc jednak twarze dzieci, dostrzegamy strach  przed tym, co nieznane i nieuniknione.

Organizatorzy wystawy zadbali o szczegóły umożliwiając zwiedzającym poznanie fotografii zarówno w formie wyświetlanych slajdów i plakatów na ścianie, jak i w formie albumowej.

Ekspozycji towarzyszy spokojna, wręcz pogodna nuta muzyczna przepalająca się z dźwiękiem przypominającym bicie serca, które idealnie współgrają z uczuciami rodzącymi się w nas podczas oglądania prac.

Decydując się na zwiedzanie wystawy nie powinniśmy zrażać się jej opisem. Pomimo tego, że tematyka ekspozycji sama w sobie nie jest ani przyjemna, ani łatwa, to jednak wywołuje u odbiorcy przeżycia estetyczne i sprawia, że nie opuszcza się galerii z poczuciem smutku i przerażenia. Wystawa uświadamia zwiedzającemu, że nawet w najgorszym piekle można dojrzeć piękno i ciszę, która może nie jest w stanie zrekompensować strat, ale na krótką chwilę daje spokój i ukojenie.

Katarzyna Kostencka
2013-01-15

Galeria BWA w Katowicach
Kishin Shinoyama
Wystawa „Atokata/Ślady”
21.11.2012 - 20.01.2013

PDF Print