języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

Legenda rocka nadal w formie. Deep Purple w katowickim Spodku

W sobotę, 15 lutego, w katowickim Spodku wystąpiło Deep Purple. Jako support zaprezentował się zespół Kruk. Był to drugi z dwóch koncertów zagranych w tej trasie przez legendarną grupę w Polsce. Wydarzenie zorganizowało Metal Mind Productions.

Kto nie znał do tej pory rodzimego zespołu Kruk, na pewno był pozytywnie zaskoczony tym, co zobaczył w sobotni wieczór. W ich muzyce wyraźnie słychać inspiracje takimi grupami jak: Led Zeppelin, Black Sabbath, Uriah Heep, a przede wszystkim… Deep Purple. Piotr Brzychcy to bezapelacyjny wirtuoz gitary. Swego czasu usłyszał on wiele ciepłych słów od samego Carlosa Santany, zachwyconego grą gitarzysty Kruka przed jego koncertem w Dolinie Charlotty. Największym odkryciem ich występu był jednak Roman Kańtoch. Widać, że scena to jego żywioł, a warunki głosowe ma wręcz niesamowite. Kruk oficjalnie nie posiada wokalisty, decyzja o wyborze ma zapaść pod koniec nagrywania albumu. Koncert udowodnił, że zespół znalazł prawdziwą perłę i nie powinien wypuścić jej z rąk. Kańtoch wyznał, że to jego najpiękniejsze czterdzieści pięć minut w życiu, po czym zaśpiewał  „It Will Not Come Back”. Oby to wróciło, oby był to początek współpracy tego utalentowanego wokalisty z Krukiem.

Z niebywałą punktualnością, bo dokładnie o 21.00, na scenie pojawili się prawdziwi mistrzowie: Deep Purple. Zaczęli od „Apres Vous”, czyli utworu z nowego świetnego  albumu „Now what?!”, który promują. Z tego wydawnictwa usłyszeliśmy aż pięć pozycji na czele z „Uncommon Ma”’ i  „Hell to Pay”. Pięknym momentem koncertu było odegranie przez Dona Aireya Chopina i Mazurka Dąbrowskiego. Kto by pomyślał, że aplauz podczas grania Chopina będzie równie głośny jak ten, który pojawił się w trakcie „Smoke on the Water”? Poruszające było wykonanie „Above and Beyond”, dedykowane pamięci Jona Lorda, którego fanom muzyki rockowej przedstawiać nie trzeba. Podczas tego utworu na telebimach pojawiły się zdjęcia genialnego klawiszowca.

Mimo upływających lat zespół ciągle jest w świetnej formie, a pewne niedoskonałości wokalne Iana Gillana - artysta ma już 68 lat - skutecznie rekompensują znakomici muzycy, lubujący się w indywidualnych popisach i improwizacjach. Sprawiają one, że każdy koncert Purpli jest niepowtarzalny. Na koniec usłyszeliśmy wspomniane „Smoke on the water”, odśpiewane przez fanów wspólnie z Gillanem. Później rozbudowane ”Hush” i fenomenalne „Black Night”. Brak w repertuarze „Pictures of Home”, czy  „Highway star” powodował mały niedosyt.

Kilka lat temu miałem okazję być na londyńskim koncercie tej legendy muzyki rockowej. Muszę przyznać, że nie da się porównać atmosfery tamtego występu do tej z katowickiego Spodka. Teraz nie dziwi mnie fakt, że grupa pojawia się tak często w naszym kraju, skoro dla angielskich fanów najwyższą forma aktywności jest mruganie oczami i sporadyczne kiwanie głową. Nijak ma się to do niemal dwugodzinnego dzikiego aplauzu zgotowanego przez polską publiczność.

Sebastian Zielonka
2014-02-16

Koncert Deep Purple
15.02.2014 r. godzina 18.30,
Spodek, Katowice.

PDF Print