języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

INDUSTRIADA 2016 – 400 atrakcji i 90.000 odwiedzających

Symfonia hutnicza na rozgrzewkę, wyjątkowe pieśni górnicze na finał. A pomiędzy nimi prawie 400 bezpłatnych wydarzeń i tysiące zwiedzających. Tegoroczna INDUSTRIADA udowodniła, że przemysłowe legendy potrafią napędzać nie tylko mieszkańców województwa śląskiego.

Rok temu, na prośbę wielu uczestników, wydłużono święto Szlaku Zabytków Techniki o wydarzenia odbywające się już w piątkowy wieczór. To tak zwany „rozruch maszyn”. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Imprezy „rozruchowe” odbywały się w tym roku w  Chorzowie, Czeladzi, Katowicach, Rybniku, Siemianowicach Śląskich i Zabrzu. Wszystkie wydarzenia tworzono z myślą o przemysłowych legendach – motywie przewodnim INDUSTRIADY. Wszystkie cieszyły się ogromną popularnością. Dość powiedzieć, że choć organizatorzy przygotowali aż 2500 bezpłatnych wejściówek na Symfonię hutniczą w Czeladzi, to chętnych i tak było dużo więcej. Podobnie było i w innych miastach na czele z siemianowickim Parkiem Tradycji, który przygotował między innymi koncert grupy Dżem wzbogacony o industrialne wizualizacje.

Tegoroczna INDUSTRIADA odbywała się w 44 zabytkach zlokalizowanych w 27 miastach województwa śląskiego. Po raz pierwszy festiwal był promowany w województwie małopolskim oraz na antenie ogólnopolskiej telewizji. – Powoli wychodzimy z naszą ofertą poza granice województwa. INDUSTRIADA okrzepła. Jest największym w tej części Europy festiwalem poświęconym dziedzictwu przemysłowemu. Chwalą nas zagraniczni specjaliści, czas, aby zaczęli odkrywać także sąsiedzi – komentuje Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego. 

Fani industrialnych emocji mieli tradycyjny problem festiwalowiczów – co wybrać spośród ogromu interesujących wydarzeń? Nie mieli jednak problemu z dotarciem na miejsce. – Najwięcej pracy wymagał od nas system bezpłatnego transportu. Rozmowy z Kolejami Śląskimi, KZK GOP, Metropolią Silesia i innymi partnerami trwały kilka miesięcy, ale przyniosły świetny skutek. Na tydzień przed INDUSTRIADĄ nasz zespól odpowiedzialny w urzędzie za jej koordynację odbierał bardzo wiele telefonów od potencjalnych pasażerów – zdradza Henryk Mercik, członek zarządu województwa śląskiego.

Najpopularniejszym obiektem tegorocznego festiwalu był Park Tradycji w Siemianowicach Śląskich. Można w nim było odkrywać tajemnice lokalnych przemysłowców, tropić przemysłowe legendy podczas gry planszowej, wziąć udział w interaktywnym happeningu, posłuchać Dżemu i Miousha oraz zobaczyć efektowne widowisko laserowe. Bardzo wielu uczestników przyciągnęło także otwarcie dziecięcego Parku 12C w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu. Tradycyjnie dużą popularnością cieszyła się oferta katowickich obiektów. Tłumnie odwiedzano osiedla Giszowiec i Nikiszowiec, Fabrykę Porcelany oraz Muzeum Śląskie, gdzie odbył się magiczny koncert „Rasa. Pieśni antracytu”. Zachwycająca scenografia, symbioza dawnej kopalni z obecnym muzeum, prawdziwe emocje – w tym koncercie skupiły się wszystkie cechy, które wyróżniają INDUSTRIADĘ na tle innych wydarzeń. – To była dla nas, realizatorów i wykonawców, długa, wielomiesięczna podróż również do własnych wnętrz. Jestem szczęśliwy, że ta emocjonalna transmisja trafiła także do serc widzów zgromadzonych w Muzeum Śląskim w tę magiczną noc. Jestem głęboko przekonany, że to jeszcze nie koniec tej przygody - mówi Adam Kowalski, z-ca dyrektora Muzeum Śląskiego, odpowiedzialny za realizację projektu.

Bardzo ciekawą ofertę mocno opartą o przemysłowe legendy przygotowały także mniejsze obiekty, często położone poza centrum regionu. I uczestnicy festiwalu to docenili. Najlepszym przykładem jest tu Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie, które zanotowało ponad 2,5 krotny wzrost frekwencji. Największy skok frekwencji odnotował jednak Browar Obywatelski w Tychach – odwiedziło go ponad 5 razy więcej uczestników niż rok wcześniej.

– Na podstawie danych przesłanych przez organizatorów wydarzeń w poszczególnych obiektach INDUSTRIADY oszacowaliśmy, że w całym festiwalu wzięło udział blisko 90.000 osób.  To o aż 10.000 więcej niż rok temu – mówi Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego. – Przy okazji przypominam, że obiekty Szlaku Zabytków Techniki działają cały rok. Zachęcam do aktywnego poznawania ich oferty – dodaje marszałek.

 

PDF Print