języki: PL EN
rozmiar tekstu: A A A
wersja portalu: Dzień Noc WAI

O interdyscyplinarności sSAFki. Rozmowa z Justyną Szreter, rzecznikiem festiwalu

Magdalena Micuła: Właśnie zakończyła się druga edycja Student Art Festivalu sSAFka. Czy są Państwo zadowoleni z jej przebiegu? Czy ta edycja spełniła Państwa oczekiwania?

Justyna Szreter: Festiwal jak najbardziej spełnił nasze oczekiwania. Przede wszystkim dał nam dużo satysfakcji, przyjemności i dużo chęci do działania przy organizacji kolejnej edycji. Wiemy już, co poprawić i co zrobić, żeby było lepiej. Ale, tak jak powiedziałam, jesteśmy bardzo zadowoleni z tej edycji festiwalu.

M. M.: Czy może Pani wymienić konkretne festiwalowe wydarzenia, których przebieg czymś Państwa zaskoczył i te, z których jesteście Państwo najbardziej zadowoleni?

J. Sz.: Przede wszystkim miło zapamiętaliśmy koncert inauguracyjny, ponieważ wtedy była największa publiczność, przez którą koncert został wspaniale przyjęty. Dla nas to było niezwykłe przeżycie. Bardzo cieszymy się, że tyle osób przyszło na ten koncert. Wymienię także event w Jazzclubie Hipnoza, który pokazał, że tego typu projekty, które już zresztą robiliśmy rok temu, sprawdzają się.

M. M.: Event w Hipnozie, to jedno z kilku wydarzeń interdyscyplinarnych, jakie pojawiły się na festiwalu. Czy w przyszłości planują Państwo organizować więcej tego typu przedsięwzięć, czy raczej wydarzenia stricte muzyczne lub plastyczne?

J. Sz.: sSAFka w swoim założeniu mówi o interdyscyplinarności kultury i sztuki, dlatego chcemy jak najbardziej poszerzyć program festiwalu o te wydarzenia, które angażują wiele aspektów sztuki jednocześnie. Jesteśmy zadowoleni z tych projektów, wiemy już, co dopracować, by za rok było ich więcej i żeby stworzyć coś zupełnie nowego. Myślę, że w następnej edycji projekty interdyscyplinarne będą stanowiły większość programu.

M. M.: Czy są już konkretne pomysły na przyszłoroczny festiwal? Czy planują Państwo współpracę z nowymi uczelniami?

J. Sz.: Konkretnych planów tak do końca jeszcze nie ma. Nasze pomysły wciąż ewoluują. Ale już myślimy o następnej edycji i z końcem festiwalu od razu zabieramy się do pracy. Na pewno i tym razem skupimy się na terenie Górnego Śląska. Chcemy też zaangażować inne artystyczne uczelnie z naszego regionu. Myślimy o studentach Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego i innych kierunków związanych z kulturą i sztuką na tutejszym uniwersytecie. Jeszcze bardziej chcemy wejść z naszym festiwalem w przestrzeń miejską i pokazać, że sSAFka jest skierowana nie tylko do artystów czy osób na co dzień związanych z kulturą i sztuką, ale też do przeciętnego mieszkańca.

M. M.: Zauważyłam, że w festiwalowych wydarzeniach uczestniczyli nie tylko studenci, ale też starsze osoby. 

J. Sz.: Tak, przychodzą osoby w różnym wieku. To trochę niespodziewane, ale jakże miłe. Cieszymy się, że na koncertach i innych imprezach pojawiają się nie tylko studenci, ale też osoby pracujące, którym trudno znaleźć czas na uczestniczenie w wydarzeniach kulturalnych. Jest to dla nas jak najbardziej satysfakcjonujące.

M. M.: Państwa festiwal pokazał, że młodzi ludzie interesują się nie tylko muzyką popularną, ale też poważną oraz jazzową. To musi cieszyć.

J. Sz.: Muzyka jazzowa jest może bardziej przystępna niż klasyczna. To jest ogromny plus, że młodzi ludzie chcą uczestniczyć w takich koncertach, przedsięwzięciach. Myślę, że wszystko idzie ku dobremu i dobrze wróży na przyszłość - jeśli w tegorocznej edycji pojawiło się tylu młodych ludzi, to z każdym rokiem będzie coraz lepiej.

M. M.: Dziękuje Pani za wywiad.

J. Sz.: Również dziękuję.

Magdalena Micuła
2011-12-01

PDF Print