languages: PL EN
font size: A A A
layout: Day Night WAI

Zbrodnia ukarana. ‘Trzeba zabić starszą panią’ na Katowickim Karnawale Komedii

Udany debiut reżyserski Cezarego Żaka. Czarna komedia skrząca się od dowcipu. Wspaniała kreacja Barbary Krafftówny. Ciekawe, charakterystyczne role aktorów. Zabrakło jedynie Wojciecha Pokory. Słowem, rozrywka najlepszych lotów.

Komediowy wydźwięk teatralnej adaptacji Grahama Linehana tworzy połączenie bandyckiej grupy i starszej pani. Czterech rzezimieszków pod wodzą piątego, elokwentnego „profesora” (Michał Troński) to galeria nieudaczników: pierwszy jest niepewnym siebie oszustem (Cezary Żak), drugi zażywa naprzemiennie środki uspakajające i pobudzające (Adam Serowaniec), trzeci ma traumę z dzieciństwa (Michał Żurawski), a czwarty jest idiotą (Michał Piela). W opozycji do rosłych mężczyzn tytułowa starsza pani to osoba krucha i delikatna, życzliwa i sympatyczna. Z nadmiaru samotności i wolnego czasu („herbatę pijemy o trzeciej, bo wstajemy o czwartej trzydzieści”) nieco opacznie interpretuje błahe zdarzenia stając się tym samym utrapieniem posterunkowego (Andrzej Konopka), który zmuszony jest prowadzić dochodzenia np. w sprawie kosmitów i to w dniu meczu o Puchar Anglii. Postawni, gwałtowni bandyci w konfrontacji z panią Wilberforce ponoszą klęskę, w której nie ma jej udziału. Odbijają się od jej niezłomnej postaci ich własne małości, których ekspozycja prowadzi do tragedii. Trup się ściele gęsto, ale bynajmniej, nie jest to trup staruszki.

Każdy z aktorów obdarzony jest siłą komiczną, a cechy fizyczne doskonale komponują się z groteskowymi charakterami bohaterów. Aktorzy występujący w stołecznym teatrze to doskonale przygotowani profesjonaliści. Ich gra jest płynna i doskonale wyważona. Barbara Krafftówna mistrzowsko wygrywa swoją rolę. Widz nie jest w stanie oddzielić aktorki od granej przez nią postaci. Duża w tym zasługa Cezarego Żaka, który po raz pierwszy prowadzi aktorów w charakterze reżysera i znakomicie wywiązuje się z roli. Jednym z najbardziej komediowych pomysłów inscenizacyjnych jest scena koncertu z udziałem przyjaciółek starszej pani, ale brawa należą się reżyserowi właśnie za udaną obsadę.

W tworzeniu tych barwnych postaci swój udział ma Tomasz Ossoliński, który stworzył kostiumy godne angielskiej starszej damy i rzezimieszków rodem z lat 50. Fantazyjne kapelusze przyjaciółek pani Wilberforce znamy bardzo dobrze ze zdjęć arystokratek zrobionych w trakcie wyścigów w Ascot. Ossoliński nie zapomina o szczegółach: perłach na szyi starszej pani czy sygnecie profesora Marcusa. W ten klimat, oczywiście, wpisuje się scenografia Macieja Preyera. Mamy zatem tapetę w kwiaty, stylowe meble, koronkowe narzuty, bakelitowy telefon. Jest i kominek, niestety, nieco psuje odbiór całości jego nowoczesny wygląd. Mieszkanie starszej pani jest zakomponowane w jednej przestrzeni: pokój profesora i kuchnia gra dzięki światłu, z jednego pomieszczenia do drugiego wiedzie symboliczna kręta ścieżka sugerująca pozostałe pomieszczenia domu.

 „Trzeba zabić starszą panią” ma już historię sięgającą lat 50 XX wieku. Wtedy to sfilmowano ją z wielkim powodzeniem: po raz pierwszy właśnie w 1955 roku przez Alexandra Mackendricka, następnie w 2004 roku przez braci Coen. Adaptacja Linehana wystawiona została w 2011 roku i również spotkała się uznaniem publiczności i krytyków. Warszawska produkcja, będąca polską prapremierą, ma szansę zagościć na długo na deskach teatru.

Inga Niedzielska
2013-01-27

Katowicki Karnawał Komedii 2013
Och-teatr, Warszawa
Trzeba zabić starszą panią
Tytuł oryginalny: The Ladykillers 
Autor: Graham Linehan
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Cezary Żak
Scenografia: Maciej Preyer
Asystent scenografa: Małgorzata Domańska
Kostiumy: Tomasz Ossoliński
Światło: Adam Kłosiński, Paweł Szymczyk
Producent wykonawczy: Alicja Przerazińska
Obsada: Barbara Krafftówna, Andrzej Konopka/Michał Piela, Wojciech Pokora, Adam Serowaniec/Rafał Zawierucha, Marcin Troński, Cezary Żak, Michał Żurawski oraz Jadwiga Bogusz, Kiksa Kołodziejczyk-Szyszko, Katarzyna Skolimowska, Michał Zieliński (głos)
Czas trwania spektaklu: 120 minut, 1 przerwa 
Premiera: 8 lipca 2012 r.

PDF Print