Strona główna  /  Kultura  /  Gdzie kręcono Samych swoich? Poznaj miejsca z planu filmowego

Gdzie kręcono Samych swoich? Poznaj miejsca z planu filmowego

Data publikacji: 2026-07-22
Malownicza wiejska ścieżka z drewnianym kołem wozu przy kamiennej chacie, nawiązująca do klimatu filmu „Sami swoi”.

Plenery filmu Sami swoi rozsiane są głównie po Dolnym Śląsku – najważniejsze sceny kręcono w Dobrzykowicach, Lubomierzu, w okolicach stacji Czernica Wrocławska oraz w kamieniołomie w Strzeblowie pod Ślężą. Dziś to miejsca, które możesz realnie odwiedzić, dotknąć słynnego płotu, zobaczyć domy Kargula i Pawlaka i wejść do muzeum poświęconego bohaterom komedii Sylwestra Chęcińskiego. Jeśli chcesz ruszyć szlakiem filmowych Krużewnik i prequela Sami swoi. Początek, w tym Parku Etnograficznego w Tokarni, ten przewodnik krok po kroku poprowadzi cię po najważniejszych punktach na mapie.

Gdzie naprawdę leżą filmowe Krużewniki?

W filmie Krużewniki brzmią jak typowa wieś na Kresach, ale na mapie ich nie znajdziesz – to nazwa wymyślona na potrzeby scenariusza Andrzeja Mularczyka. Prawdziwą twarzą Krużewnik stały się Dobrzykowice pod Wrocławiem, które w 1967 roku zamieniły się w sąsiednie zagrody Kargula i Pawlaka. Tu Sylwester Chęciński znalazł dwa gospodarstwa stojące naprzeciwko siebie „drzwi w drzwi”, czego długo szukał na dolnośląskich wsiach.

Większość zdjęć plenerowych do filmu Sami swoi powstała właśnie w tej miejscowości – to tu ekipa spędziła sporą część z 65 dni okresu zdjęciowego. Filmowy pejzaż Ziem Odzyskanych tworzą więc realne poniemieckie domy, podwórza i wiejskie drogi, jakie zasiedlali po 1945 roku repatrianci zza Buga. Ten autentyzm słychać w dialogach, ale przede wszystkim widać go w kadrach.

Dla wielu widzów z lat 60. i 70. Dobrzykowice stały się symbolem powojennego osadnictwa – nawet jeśli w napisach końcowych nie pada nazwa wsi, to właśnie tutaj nabrała kształtu opowieść o Kazimierzu Pawlaku i Władysławie Kargulu. Dziś wieś świadomie pielęgnuje tę tożsamość, tworząc coś na kształt nieformalnego skansenu filmowego.

Dom Pawlaka i dom Kargula

Najczęściej odwiedzanym punktem jest ulica Szkolna, przy której stoją dwa domy znane z ekranu. Ceglany budynek Kargulów zachował układ elewacji, a w środku działa Fundacja „Sami Swoi” z niewielką izbą pamiątek. Możesz tu zobaczyć fragment filmowego płotu, poniemiecki rower Witii oraz rekwizyty przypominające gospodarstwo, w którym toczyły się sąsiedzkie awantury.

Dom Pawlaków z charakterystycznym gankiem w kwiatach też ciągle stoi – to na nim w filmie pojawia się matka Kazimierza Pawlaka z granatem w ręku, żegnając syna jadącego na rozprawę o kota. Współcześni turyści wspominają, że układ okien, wejście i ganek są zaskakująco zbliżone do tego, co znamy z kadrów z 1967 roku. Gospodarze mieszkają tam normalnie, dlatego zwiedzanie środka wymaga wcześniejszego umówienia się.

Po wjeździe do Dobrzykowic łatwo odnaleźć filmowe miejsca – lokalne stowarzyszenia zadbały o tabliczki kierujące pod „dom Pawlaka” i „dom Kargula”. W samej wsi jest też ulica Sami Swoi, pomnik sąsiadów oddzielonych płotem oraz skwer imienia Sylwestra Chęcińskiego z figurami bohaterów. Spacer po Dobrzykowicach to więc nie tylko nostalgiczna wycieczka, ale też żywa opowieść o tym, jak film wrósł w przestrzeń realnej miejscowości.

Staw, pola i filmowa okolica

Poza domami przy Szkolnej warto zajrzeć nad staw przy ulicy Krótkiej – ten zbiornik wodny pojawia się w tle kilku ujęć, budując atmosferę powojennej wsi z Dolnego Śląska. Wokół rozciągają się pola, na których ekipa ustawiała kamery podczas scen z gospodarskimi pracami i sporami o ziemię zaoraną „o trzy palce”.

Za zagrodami Kargula i Pawlaka ustawiono na planie dwa zniszczone czołgi T‑34 z numerem taktycznym 102, co nawiązywało do serialu „Czterej pancerni i pies” kręconego w tym samym czasie. Ten detal łączy filmową wieś z szerszą ikonografią polskiej popkultury PRL‑u – wojna jest tu tłem, ale obecnym fizycznie, przez sprzęt bojowy stojący za płotami.

Jakie inne miejscowości zagrały w „Samych swoich”?

Choć Dobrzykowice są najważniejszym planem plenerowym, filmowa podróż nie kończy się na jednej wsi. Ekipa Sylwestra Chęcińskiego przenosiła się między kilkoma punktami Dolnego Śląska, szukając miasteczka z rynkiem, dworca kolejowego oraz spektakularnego pleneru do sceny ucieczki Jadźki i Witii na koniu.

Lubomierz i Muzeum Kargula i Pawlaka

Miejscem, które najmocniej żyje legendą filmu poza Dobrzykowicami, jest Lubomierz. Tutaj kręcono sceny miejskie – rynek z targiem, gdzie Witia kupuje kota „z centralnej Polski”, płacąc rowerem i dwoma workami pszenicy, a także ujęcia z miejskiego gwaru, który kontrastuje z wiejskim światem Krużewnik. Obecnie w jednym z najstarszych budynków miasteczka, w tzw. Domu Płócienników, działa Muzeum Kargula i Pawlaka.

Ekspozycja w muzeum to prawdziwa gratka dla fanów – znajdziesz tu karabin, z którego „zamek wylatał”, replikę granatu „do świątecznego ubrania”, fragment filmowego płotu oraz ziemię przywiezioną z fikcyjnych Krużewnik. Sala stylizowana na izbę bohaterów pokazuje, jak wyglądało typowe wnętrze chłopskiej chałupy z lat 40. i 50. XX wieku. Przed wejściem na zwiedzających czeka pomnik Kargula i Pawlaka w pozie, którą każdy rozpozna z pamięci.

Poza śladami filmu warto obejść sam Lubomierz. Barokowy kościół Wniebowzięcia NMP i św. Maternusa, klasztor benedyktynek czy fragmenty murów obronnych przypominają, że to nie tylko plan zdjęciowy, ale też miasto z kilkusetletnią historią. Wycieczka filmowa łatwo zmienia się tu w klasyczne zwiedzanie zabytkowego miasteczka.

Czernica Wrocławska i filmowy dworzec

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych scen w filmie to przyjazd Jana „Johna” Pawlaka z Ameryki. Chociaż w historii to miejscowość Rudniki, w rzeczywistości pociąg zatrzymuje się na stacji Czernica Wrocławska, położonej około 20 km od Wrocławia. Torowisko, peron i zegar peronowy – ten sam, który na ekranie „skacze” z 4:30 na 2:30 – tworzą tło powrotu emigranta do powojennej Polski.

Czernica pojawia się już w otwierającej scenie filmu, a historycy kina zwracają uwagę, że losy prawdziwych mieszkańców wsi były zbliżone do losów Pawlaków i Kargulów. W 1945 roku na tamtejszą stację przyjechał pierwszy pociąg z repatriantami z województwa tarnopolskiego, co nadaje filmowym ujęciom wyjątkowo osobisty wymiar.

Kamieniołom pod Ślężą

Romantyczna i jednocześnie komiczna scena ucieczki Witii i Jadźki na koniu powstała u stóp Ślęży, w granitowym kamieniołomie znanym jako Stary Łom lub Jezioro Wyspowe. Na ekranie widzimy go jako dzikie, niemal teatralne tło dla konfliktu pokoleń – młodzi pragną wyrwać się z zacisza wsi, a za nimi w pogoń ruszają uzbrojeni ojcowie.

Dawniej teren kamieniołomu był miejscem rekreacyjnym, dziś należy do Strzeblowskich Kopalni Surowców Mineralnych i oficjalnie dostępny jest głównie dla wędkarzy z koła SKSM „Stary Łom”. Mimo ograniczeń wstępu, ten plener funkcjonuje w świadomości turystów jako „jezioro Samych swoich”, które warto zobaczyć choćby z dystansu, łącząc wycieczkę z wędrówką po ścieżkach wokół Ślęży.

Jak dziś wygląda szlak „Samych swoich”?

Pół wieku po premierze film wciąż żyje – i to nie tylko w cytatach typu „Kargul, podejdź no do płota” czy „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Od 2025 roku Sami swoi figurują na Liście Polskiego Dziedzictwa Filmowego jako produkcja, która realnie wpłynęła na polską kulturę i pamięć. To wyróżnienie przełożyło się na większe zainteresowanie widzów wyjazdami w autentyczne plenery.

W Dobrzykowicach działa izba pamięci w stodole „Kargula”, gdzie zgromadzono sierp, zdjęcia planu, fotografie Wacława Kowalskiego i fragmenty scenografii. Gospodarze – potomkowie repatriantów zza Buga – opowiadają historię rodziny, która była jednym z pierwowzorów filmowych postaci. Na podwórzu można stanąć dokładnie tam, gdzie w filmie ustawiono miski dla kota, czy spojrzeć na okno, z którego Ania i Zenek uciekają z domu.

Na szlaku „Samych swoich” możesz przejść się realną drogą między domami przy Szkolnej w Dobrzykowicach, wejść do Muzeum Kargula i Pawlaka w Lubomierzu i stanąć na peronie stacji Czernica Wrocławska, gdzie Jan „John” wysiada z pociągu.

Samorządy gminy Czernica i mieszkańcy zadbali o tablice informacyjne przy najważniejszych punktach: domach, stawie, pomniku i skwerze. Dzięki temu nawet osoba, która przyjeżdża bez przewodnika, jest w stanie odtworzyć drogę filmowych bohaterów i przypasować konkretne kadry do rzeczywistych miejsc. To żywa lekcja historii polskiego kina, ale też powojennej historii Dolnego Śląska.

Koloryzacja i rekonstrukcja – jak oglądamy film dziś?

Choć artykuł skupia się na plenerach, warto odnotować, że sposób, w jaki patrzymy dziś na te krajobrazy, zmieniał się wraz z techniką. Około 2000–2001 roku hollywoodzkie Dynacs Digital Studios przygotowało kolorową wersję filmu, na zlecenie Studia Filmowego „Oko” i Polsatu. Telewizyjną premierę wersja ta miała 1 kwietnia 2002 roku – to ona ułatwiła młodszym widzom odkrycie miejscowości, które wcześniej znali tylko z czarno-białego obrazu.

Około 2019 roku film został natomiast cyfrowo zrekonstruowany w oryginalnej, czarno-białej wersji, a od 2020 roku ta edycja jest udostępniana na platformach streamingowych w Polsce. Dzięki temu, kiedy jedziesz dziś do Dobrzykowic czy Lubomierza, możesz porównać kadry sprzed niemal 60 lat z aktualnym wyglądem budynków niemal klatka po klatce.

Gdzie kręcono „Sami swoi. Początek”?

W 2024 roku do kin trafił prequel Sami swoi. Początek, wyreżyserowany przez Artura Żmijewskiego na podstawie scenariusza Andrzeja Mularczyka. Nowy film cofa akcję na Kresy, pokazując losy Pawlaków i Kargulów przed przesiedleniem na Ziemie Odzyskane. Do odtworzenia realiów przedwojennej wsi wykorzystano jednak nie wschodnie rubieże, a jedno z najciekawszych polskich skansenów.

Park Etnograficzny w Tokarni

Główną lokalizacją zdjęć do prequela jest Park Etnograficzny w Tokarni, należący do Muzeum Wsi Kieleckiej. Skansen ma około 65 ha powierzchni i gromadzi kilkadziesiąt obiektów przeniesionych z różnych części Kielecczyzny – od Gór Świętokrzyskich, przez Wyżynę Krakowsko‑Częstochowską, po Nieckę Nidziańską. Rozmieszczenie chałup, stodół, młynów i wiatraków projektował etnograf Roman Reinfuss, tak by wiernie oddać układy dawnych wsi.

Dla Twórców Sami swoi. Początek to miejsce okazało się idealne – gotowa wieś z końca XIX i pierwszej połowy XX wieku, zachowana w całości, z autentyczną zabudową, drogami i zagrodami. W przeciwieństwie do planów budowanych w studiu, Tokarnia daje możliwość filmowania w realnej przestrzeni, dzięki czemu każdy kadr tętni detalami codziennego życia chłopów.

Park jest dostępny dla zwiedzających przez cały rok, również w sezonie zimowym (listopad–marzec) od wtorku do niedzieli w godzinach 9:00–15:00. Bilet normalny kosztuje około 13 zł, ulgowy 8 zł, są też bilety rodzinne i z Kartą Seniora. W poniedziałki wstęp na teren jest bezpłatny, ale bez możliwości zwiedzania wnętrz, co dla fanów filmu może być istotną informacją przy planowaniu wizyty.

Inne plany prequela

Oprócz Tokarni, ekipa Żmijewskiego pracowała także w Lublinie, Nowej Słupi i Racławicach Śląskich. Te lokalizacje posłużyły do pokazania miasteczek, dróg i pejzaży, które miały oddawać klimat przedwojennego pogranicza. Zestawienie tych miejsc z dolnośląskimi plenerami trylogii tworzy ciekawy kontrast – z jednej strony świat dawnej wsi kresowej, z drugiej powojenne gospodarstwa na Ziemiach Odzyskanych.

Szlak „Samych swoich” można dziś czytać dwutorowo: Dolny Śląsk – Dobrzykowice, Lubomierz, Czernica – to sceneria powojennego życia bohaterów, a Park Etnograficzny w Tokarni z okolicznymi plenerami pokazuje ich młodość na Kresach.

Jak połączyć filmową wycieczkę w jedną trasę?

Jeśli chcesz samodzielnie ułożyć trasę śladami Sami swoi, możesz potraktować ją jak jednodniowy lub weekendowy wypad z Wrocławia. Gmina Czernica leży około 20 km od miasta, więc w jeden dzień da się zobaczyć Dobrzykowice, stację Czernica Wrocławska i okolice kamieniołomu pod Ślężą, a przy dłuższym wyjeździe dołożyć Lubomierz z muzeum.

Dobrym punktem startowym jest peron w Czernicy – tu „wysiadasz z pociągu” razem z Johnem. Stamtąd łatwo dojechać do Dobrzykowic, gdzie czekają domy przy Szkolnej, staw przy Krótkiej, pomnik przy kościele i skwer Chęcińskiego. Kolejnym etapem może być przejazd w rejon Strzeblowa i Ślęży, aby spojrzeć na krajobraz znany z ucieczki konnej Witii i Jadźki.

Osobny dzień warto zarezerwować na Lubomierz – muzeum, rynek, pomnik bohaterów i spacer po dolinach Pogórza Izerskiego. A jeśli interesuje cię także prequel, dalszym etapem takiej „filmowej pielgrzymki” będzie województwo świętokrzyskie i Tokarnia, gdzie można przejść między chałupami, po których dziś chodzą młodsi Kargulowie i Pawlakowie grani przez nowe pokolenie aktorów.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie kręcono większość plenerów filmu „Sami swoi”?

Najwięcej zdjęć powstało w Dobrzykowicach pod Wrocławiem, które posłużyły za wieś Krużewniki. Ekipa spędziła tam znaczną część 65‑dniowego okresu zdjęciowego.

Które konkretne miejsca w Dobrzykowicach warto odwiedzić jako fan filmu?

Najważniejsze są domy przy ulicy Szkolnej — dom Kargulów i dom Pawlaków oraz pobliski staw przy ulicy Krótkiej. W Dobrzykowicach znajdziesz też pomnik, skwer imienia Chęcińskiego i tablice informacyjne.

Czy w Lubomierzu jest coś związanego z „Samymi swoimi”?

Tak — w Lubomierzu kręcono sceny miejskie, a w Domu Płócienników działa Muzeum Kargula i Pawlaka z rekwizytami i izbą stylizowaną na wiejską chatę. Przy muzeum stoi też rozpoznawalny pomnik bohaterów.

Gdzie nakręcono scenę przyjazdu Jana „Johna” Pawlaka z Ameryki?

Scena z pociągiem kręcona była na stacji Czernica Wrocławska, położonej około 20 km od Wrocławia. To tam widać charakterystyczny peron i zegar peronowy ze słynnej sekwencji.

Gdzie powstała scena ucieczki Witii i Jadźki na koniu?

Ten fragment filmowano w kamieniołomie pod Ślężą znanym jako Stary Łom lub Jezioro Wyspowe. Obecnie teren należy do lokalnej kopalni i jest dostępny głównie z zewnątrz.

Co można zobaczyć wewnątrz domu Kargulów w Dobrzykowicach?

W ceglanym budynku działa Fundacja „Sami Swoi” z niewielką izbą pamiątek, gdzie eksponowane są fragmenty płotu, rower i rekwizyty gospodarskie. To miejsce prezentuje przedmioty związane z planem filmu.

Gdzie kręcono prequel „Sami swoi. Początek”?

Główne zdjęcia do prequela realizowano w Parku Etnograficznym w Tokarni, skansenie Muzeum Wsi Kieleckiej o powierzchni około 65 ha. Skansen dostarczył autentycznych chałup i zagrodzeń oddających klimat przedwojennej wsi.

Jak dziś wygląda szlak „Samych swoich” i czy jest oznakowany?

Szlak jest żywy i dostępny — gminy i mieszkańcy zamontowali tablice informacyjne przy kluczowych punktach, dzięki czemu turyści bez przewodnika mogą odnaleźć plenerowe lokalizacje. W Dobrzykowicach działa też izba pamięci i elementy skansenu filmowego.

Redakcja pelniakultury.pl

Wierzę, że kultura to most łączący różnorodność, a nauka to klucz do zrozumienia świata. Dołącz do mnie w tej fascynującej podróży!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?